|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Kleine LänderspieleNapisał do mnie czytelnik z Katowic - pan Marian Lubina. Napisał prawdziwy list (czyli odręcznie i wysłał za pomocą tradycyjnej poczty), co mnie trochę onieśmiela. Wydaje mi się, że powinienem odpisać mu w ten sam sposób. Na razie zbieram się na odwagę. Ale jedna sprawa z listu pana Lubiny koniecznie musi ujrzeć światło internetu. W książce wspomniałem o pojedynkach piłkarskich reprezentacji Katowic i Breslau, rozgrywanych pod koniec lat 20. i jeszcze na samym początku lat 30. Obie strony traktowały je bardzo poważnie. Te mecze slynęły z zaciętości. Pan Lubina słusznie zwraca uwagę na fakt, że nazywano je wówczas "kleine Länderspiele" (tj. dosłownie: "małe mecze międzynarodowe"). Pan Lubina uważa, że te spotkania były na tyle istotne, że należało podać ich wyniki, a tego nie uczyniłem. 1. FC Katowice w 1927 r. Nie wiem, jak wielu spośród tych graczy występowało w meczach przeciwko Breslau, ale podejrzewam, że sporo. Źródło zdjęcia Panie Marianie: gdyby to byla książka tylko o futbolu, to na pewno podałbym te wyniki, wspomniał o najbardziej zaciętych spotkaniach, bardziej szczegółowo opisał to, co opisane powierzchownie, poważniej potraktował statystyki itd. W ogóle długo zastanawiałem się nad tym, jak potraktować mecze towarzyskie, zwłaszcza te z udziałem drużyn klubowych. Te pojedynki miały kiedyś wysoką rangę i cieszyły się naprawdę dużym zainteresowaniem mediów i kibiców. Ostatecznie stanęło na tym, że wspomniałem o kilku, wg mnie, najciekawszych. Zresztą, poza wynikami piłkarskimi, zrezygnowałem m.in. z listy zdobywców kolarskiego Złotego Pucharu Wrocławia. A to było w dawnym Wrocławiu WYDARZENIE. Ale na wszystko po prostu nie starczyło miejsca. Tutaj nie ma ograniczeń, więc podaję wyniki "kleine Länderspiele" bezpośrednio za panem Marianem: 1925 Katowice - Wrocław 3:1 1926 Wrocław - Katowice 3:3 1926 Katowice - Wrocław 1:4 1927 Wrocław - Katowice 1:1 1928 Katowice - Wrocław 3:2 1929 Wrocław - Katowice 1:2 1930 Katowice - Wrocław 1:0 1931 Wrocław - Katowice 6:2
W 4 z tych spotkań grał ojciec pana Mariana - Paweł Lubina (na odpowiedzialnej pozycji środkowego pomocnika, oczywiście w reprezentacji Katowic). Dwa zdania z listu pana Mariana zaparły mi dech w piersi.
Dziękuję panie Marianie za świetny list. Podziękuję jeszcze raz na papierze. piątek, 27 maja 2011, slawek.szymanski
TrackBack
|